Przygoda (nie) tylko wakacyjna...



Poszukując ciekawego pomysłu na męski firmowy wyjazd integracyjny odrazu odrzuciłem pomysły do zrealizowania na miejscu czyli wszelkie gokarty itepe. Ponieważ wyjazd miał być w sezonie jesiennym to pomyślałem przekornie o wyjeździe nad morze. W oko wpadło mi hasło rejsy na dorsza. Zaciekawiło.


Otóż jak się okazało rejsy na dorsza organizowane są w zasadzie przez okrągły rok. Na stronach firm organizujących rejsy na dorsza znaleźć mozemy kompletną informację na temat takiej wyprawy. Każdy wędkarz, bo mówimy tu o wędkarstwie morskim, powinien w razie kontroli straży przybrzeżnej posiadać dowód osobisty. Wystarczy dowód ponieważ szczęśliwie jesteśmy w strefie Schengen. Rejsy na dorsza można rezerwować telefonicznie lub po kontakcie mailowym. Właściel kutra zaopatrzy wędkarza w niezbędny sprzęt oraz podstawowe informacje na temat sposobu walki z taką dość dużą rybą. Rejsy na dorsza każdemu wędkarzowi przysporzą dużo emocji, a przy odrobinie szczęścia pozwolą także zdobyć nie lada trofea wędkarskie. Czy rewjsy na Dorsza są kosztowne? Chyba nie. Koszt samej wyprawy wliczając wypożyczenie kutra, sprzętu i posiłek w kubryku nie przekroczy 200 złotych od osoby. Do tego trzeba doliczyć dojazd nad morze oraz nocleg. Jak na weekendową wyprawę to rejsy na dorsza są szczególnie godne polecenia to po prostu prawdziwa przygoda. Ci którzy już spróbowali twierdzą, że jak ktoś raz spróbuje to nie będzie chciał przestać i bez wątpienia mają rację...




Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.